Dobry blacharz poszukiwany! Jak znaleźć dobrego fachowca?

Nie będę ukrywał – jak zaczynałem swoją przygodę z renowacją byłem przekonany, że naprawy blacharskie w moim aucie potrwają maksymalnie 2 tygodnie i będą kosztowały maksymalnie 2 tys. zł. Dzisiaj wiem, jak naiwny byłem…

 

 

Rama to podstawa

Prawidłowa naprawa blacharska auta zabytkowego właściwie nie jest możliwa bez ramy blacharskiej (zwanej też stołem blacharskim) oraz podstawek-łączników ramy z samochodem. Spodziewam się tutaj sprzeciw wielu czytelników, ale spieszę z wyjaśnieniami. Mam tu na myśli auta dość mocno zaatakowane przez korozję. Zgadzam się, że reperaturkę drzwi, błotnika, czy drobne dziury można zrobić w samochodzie stojącym na kołach.

Jest jednak niezwykle małe prawdopodobieństwo, by auto mające 30 lat lub więcej, skorodowane progi oraz dziurawą podłogę oraz przegnite podłużnice było proste. Nawet jeśli jego wstępny stan wydaje się nienaganny (mój samochód po zdjęciu lakieru), to zdecydowanie najbezpieczniej naprawiać auto na ramie. Co może się stać jeśli auto będzie naprawiane na kołach? Posłużę się przykładem renowacji, z którą się spotkałem.

 

Pewien pan chciał kompleksowo podejść do renowacji swojego pojazdu. Kupił więc wszystkie potrzebne elementy (oryginalne za kilka tys. euro), zatrudnił blacharza, by ten zajął się odbudową jego auta. Blacharz wspawał podłogę, progi i przeszedł do montażu nowego nadkola i błotnika tylnego. Przy zakładaniu tego ostatniego elementu okazało się, że… oryginalny błotnik nie pasuje… Blacharz nie przejął się tym zbytnio i postanowił naciągnąć tu i ówdzie, co doprowadziło do połamania błotnika. Po dalszych oględzinach okazało się, że auto generalnie jest krzywe, np. lewy bok był wyższy od prawego. Właścicielowi auta nie było do śmiechu…

Narzędzia fachowca

Dobrej naprawy nie przeprowadzi też fachowiec, który nie dysponuje odpowiednimi narzędziami. Przyzwoity warsztat blacharski, prócz podstawowych przyrządów, powinien być wyposażony m.in. w: koło angielskie, prasę, spęczarkę (rozciągarkę) do blachy, giętarkę oraz zgrzewarkę i spawarkę naturalnie (najlepiej tig i migomat używanych w zależności od rodzajów łączeń).

 

 

bez-nazwy

Usposobienie artystyczne

Miałem wiedzę o kilku dobrych blacharzach w regionie. Szybko okazało się jednak, że większość fachowców, nie ma ochoty podejmować się ciężkiej i żmudnej renowacji klasyka. Naprawa aut powypadkowych jest prostsza i bardziej dochodowa. Nie trzeba dorabiać elementów, gdyż właściwie wszystko można dokupić. Nie trzeba też klęczeć godzinami pod autem, żeby nałożyć niezliczoną ilość łat (mój blacharz po 50 łatach przestał liczyć). Do renowacji potrzeba pasji i cierpliwości, a o to niezwykle trudno. Dodam tylko, że moje auto oglądało dokładnie 10 blacharzy i tylko 2 wyraziło chęć pracy nad autem. Co mnie bardzo zaskoczyło to pozostałych 8 nawet nie wskazało kwoty za jaką taka naprawa byłaby dla nich rentowna, zrezygnowali zanim doszło do tematu pieniędzy.

 

Doświadczenie
Po swoich podróżach „od blacharza do blacharza” dowiedziałem się, że o dobrych fachowców coraz trudniej, a z klasykami radzą sobie najlepiej panowie „starszej daty” (tj. po 50-ce). Zdarzają się też świetni specjaliści młodego pokolenia (słyszałem historię chłopaka, który porzucił pracę w korporacji dla warsztatu). Jakbym miał wybierać jeszcze raz to wybrałbym człowieka z wieloletnim doświadczeniem lub młodego chłopaka, który specjalizuje się w klasykach. Zdecydowanie nie powierzyłbym auta klasycznego fachowcowi bez bagażu kilkunastu odbudowanych oldtimerów, nawet jeśli ma za sobą setki „rozbitków”.

 

Pokaż swoją pracę
Aby zweryfikować czy dany specjalista jest dobry w tym co robi – prócz już opisanych aspektów – polecałbym obejrzenie (przynajmniej fotografii) jego poprzednich „dzieł” na różnych etapach i pobrałbym kontakty do klientów, aby zobaczyć kilka aut na żywo i poznał opinię ich właścicieli na temat współpracy.

 

Jeśli poszukujesz dobrego fachowca w centralnej Polsce – chętnie podzielę się kontaktami do osób, z którymi naprawdę warto współpracować. Po prostu napisz do mnie mejla na adres pawel@classicauto.tv lub wyślij wiadomość na Facebooku.

 

 

  • najtaniejuagenta

    super artykuł. faktycznie – ciężko znaleźć kogoś godnego. 😉