Import samochodów zabytkowych z USA – czy odprawa w Polsce jest droższa niż Niemczech?

Koszty związane z importem aut z USA lub Kanady nie należy do najniższych i znacznie podwyższają finalną cenę samochodu. Znaczny udział w ogólnym rozrachunku stanowią opłaty celne.

 

 

Zadaniem celnika jest nie tylko wykonanie wszelkich procedur granicznych zgodnie z przepisami, ale również zyskanie do skarbu państwa jak największych wpływów pieniężnych. Nasi celnicy celowo zawyżali wartości aut, aby opłaty były jak najwyższe. Obecnie sytuacja wydaje się znacznie korzystniejsza dla importerów sprowadzających pojazdy przez Polskę.

 

Jeszcze kilka lat temu oczekiwania krajowych urzędników były wygórowane. W efekcie znaczna część aut, głównie z Ameryki Północnej trafiała do Polski poprzez porty innych krajów europejskich. Budżet naszego państwa sporo na tym stracił. Obecnie jednak warunki importu w kraju są porównywalne z tymi jakie są za granicą – twierdzi Jerzy Kosiorek – rzeczoznawca z Automobilklubu Nowy Świat.

 

Zdaniem rzeczoznawcy obecne decyzje celników są znacznie bardziej przewidywalne niż dawniej, a teraz to importerzy dopuszczają się wątpliwych praktyk.

 

Zwykle opinie rzeczoznawców rekomendowanych przez Ministerstwo oraz decyzje celników są najczęściej tożsame. Najwięcej rozbieżności jest w oczekiwaniach kolekcjonerów. Rachunki za auta stanowiące pewien punkt odniesienia są nieraz bardzo niskie, drastycznie różniąc się od cen oficjalnych jakie obowiązują w Europie – twierdzi Jerzy Kosiorek.

 

Podsumowując – lepiej sprowadzać przez Polskę (nie trzeba wykonywać tłumaczeń, np. na język niemiecki), ponosić wyższych kosztów transportu), ale nie ma co liczyć na wyrozumiałość celników.

 

 

fot. Marcin Szala/Flickr