2014/12/02

Polacy coraz chętniej importują samochody zabytkowe

W ostatnich trzech latach import aut zabytkowych do Polski wzrósł o ponad 60 proc. Dzięki temu od początku 2011 roku do października 2013 roku krajowy rynek samochodów klasycznych zwiększył się o ponad 4 tys. egzemplarzy. Czy to oznacza, że przeżywamy prawdziwy boom na oldtimery w naszym kraju?

 

 

Przedstawiam Wam artykuł mojego autorstwa, który ukazał się w styczniowym numerze magazynu AUTOMOBILISTA.

 

Według danych Ministerstwa Finansówod stycznia do października 2013 roku sprowadzono do Polski 1 627 samochodów w wieku powyżej 25 lat, czyli więcej niż w całym roku 2012, gdzie przywieziono ich 1 375. Z kolei w 2011 roku krajowy rynek aut klasycznych zwiększył się o 1 229 sztuk. Można łatwo dostrzec, że Polacy coraz chętniej sięgają po stare samochody. Co więcej, to zainteresowanie rośnie w lawinowym tempie.

 

Europa vs. Ameryka

Polscy kolekcjonerzy sięgają głównie po auta znajdujące się na terytorium Unii Europejskiej. W pierwszych 10 miesiącach 2013 roku z krajów UE sprowadzono 1 456 aut, w 2012 roku było ich 1 162, a w 2011 roku – 939 sztuk. Z danych uzyskanych od Ministerstwa Finansów wynika również, że drastycznie zmniejszył się import aut zabytkowych z USA do Polski. W 2011 roku zza oceanu przypłynęło do kraju 230 samochodów, natomiast od stycznia do października 2013 roku było ich zaledwie 123. Szacunkowy wolumen importu z USA w dwa lata zmalał zatem o 47 proc.

 

Czy to oznacza, że boom na samochody amerykańskie już minął? Niekoniecznie. Znaczna część pojazdów ze Stanów Zjednoczonych jest sprowadzana najpierw do kraju Unii Europejskiej, a dopiero po odprawie np. w Hamburgu trafia do Polski. Taka procedura jest spowodowana głównie wyższymi kosztami podatkowo-celnymi w naszym kraju, choć niektórzy twierdzą, że obecnie te różnice są nieznaczne.

 

W przypadku importu klasyków spoza Unii Europejskiej i Stanów Zjednoczonych – od stycznia do października 2013 roku źródłem aut dla kolekcjonerów były takie kraje jak: Szwajcaria (14 szt.), Ukraina (7 szt.), Norwegia (6 szt.), Serbia (5 szt.), Białoruś i Japonia (4 szt.). Warto jednak zaznaczyć, że skala tego zjawiska jest śladowa, a przez 10 miesięcy 2013 roku do Polski trafiło łącznie 28 aut spoza UE oraz USA. Raczej nie należy spodziewać się zmiany tej tendencji w latach kolejnych – w 2011 roku sprowadzono 60 oldtimerów spoza UE i USA).

 

Jakie auta sprowadzają Polscy kolekcjonerzy?

Polacy wciąż gustują w autach o niemieckim rodowodzie. W zestawieniu najpopularniejszych marek aut sprowadzanych w 2013 roku z UE na pierwszymmiejscu znalazł się Mercedes (464 szt.), dalej jest natomiast Volkswagen (174 szt.) oraz BMW (119 szt.). Nieco mniej chętnie kolekcjonerzy sięgają po Fiaty (77 szt.), czy Citroeny (51 szt.).

 

Wzrost zainteresowania samochodami klasycznymi w naszym kraju, nie wiąże się jednak z nabywaniem coraz bardziej wartościowych egzemplarzy. W roku 2013 najdroższym samochodem sprowadzonym spoza Unii Europejskiej był Ford Mustang z 1966 roku, którego wartość wyniosła 41 597 zł. Rok wcześniej było to Porsche 356 z 1965 roku, o wartości 114 087 zł. Zmniejszeniu uległa także średnia wartość samochodu importowanego spoza UE. W 2013 roku wynosiła 6 934 zł, gdzie w 2012 roku osiągnęła poziom 7 139 zł. Biorąc jednak pod uwagę ostatnie trzy lata średnia wartość pojazdu importowanego wyniosła niecałe 7 tys. zł.

 

Z kolei auta sprowadzane z krajów Unii Europejskiej są nieznacznie tańsze – ich średnia wartość w 2013 roku wyniosła 6 518 zł i była niższa niż w roku poprzednim (6 805 zł), ale wyższa niż w 2011 roku (5 983 zł). W ostatnich trzech latach najdroższym samochodem klasycznym sprowadzonym do Polski był Chevrolet Belair z 1955 roku, którego w roku 2011 wyceniono na 150 320 zł. Warto dodać, że średni wiek auta zabytkowego sprowadzonego do Polski w 2013 roku wynosi 34 lata.

 

Niedoskonałość statystyk

Przedstawione przez urzędników dane pokazują zarys zmian jakie zachodzą na polskim rynku samochodów klasycznych. Należy być jednak ostrożnym przy wyciąganiu zbyt pochopnych wniosków. Przede wszystkich dostępne statystyki nie pozwalają określić ile faktycznie aut jest sprowadzanych z USA. Oficjalne dane nie uwzględniają pojazdów, które trafiają do kraju tranzytem- najpierw do kraju Unii Europejskiej, a później jako „Europejczyk” do Polski. Po drugie, nie wiadomo jaka część samochodów z USA to rzeczywiście cuda amerykańskiej motoryzacji, a jaką stanowiąte będące tańszą alternatywą zakupową (ceny aut niemieckich czy angielskich za oceanem są przecież znacznie niższe). Kolejną niewiadomą jest również realna wartość pojazdów – prawie każdemu importerowi zależy na jak najniższej wycenie samochodu, ze względu na opłaty celno-skarbowe jakimi jest obarczony.

Bez względu na różnego rodzaju wątpliwości, jedno jest pewne – Polacy coraz chętniej sięgają po samochody zabytkowe. Trudno jednak mówić o gigantycznym boomie na klasyki. Biorąc pod uwagę średnią cenę zakupu można wnioskować, że kupujemy głównie auta do remontu. To z resztą jest w pełni uzasadnione. Nie jesteśmy tak zamożni jak Niemcy czy Anglicy, ale mamy za to lepszych i tańszych rzemieślników, którzy potrafią doprowadzić nawet bardzo zniszczony pojazd do doskonałego stanu. Nie brakuje nam też pasji i zapału do wyszukiwania interesujących egzemplarzy. Czyżby renowacją stał polski rynek samochodów zabytkowych? Kto wie, może za kilka lat po naszych drogach będzie jeździć znacznie więcej oldtimerów budzących podziw.